Słynna wystawa fotografii Roberta Wolańskiego – portrety gwiazd polskiego filmu.

Galeria Drugiego Planu – Domu Kultury w Rybniku-Chwałowicach

Rybnik ul. 1 Maja 91B, tel. 32 421622

Wernisaż 12 września 2014 r. o godz. 18.00 w ramach Filmowego Wieczoru Sztuk.

Wystawa towarzyszy 13 edycji Rybnickich Prezentacji Filmu Niezależnego.

Wystawa czynna do 06.10.2014 r.

 

Dzika, dziecięca radość tworzenia…

 

Wystawa fotografii Roberta Wolańskiego to seria niezwykłych portretów polskich gwiazd filmu, teatru i muzyki wykonanych smartfonem Sony Xperia Z1 – owoc sesji fotograficznej do Kalendarza Dżentelmeni 2014. Powstały kapitalne portrety z pogranicza grafiki, fotografii i malarstwa. Jest tu doskonały portret Agnieszki Grochowskiej, Małgorzaty Kożuchowskiej i Pawła Królikowskiego. Są świetne ujęcia Kuby Wesołowskiego, Piotra Adamczyka, Roberta Więckiewicza i Jacka Braciaka, niezwykłe portrety Danuty Stenki, Magdaleny Różczki czy Kingi Preis. Wszystkie prace powstały z wykorzystaniem telefonu komórkowego i powszechnie dostępnej aplikacji Pixlr Express. Efekt jest niezwykły, a jakość zdjęć w wielkim formacie zaskoczyła nawet samego twórcę. To pierwsza tego typu wystawa portretów w Europie. Wystawę można oglądać w kilku najlepszych galeriach fotograficznych w kraju.

 

W mojej pracy wielkie znaczenie ma radość tworzenia. Nie potrafię tworzyć fotografii bez pasji, bez entuzjazmu. Nie jest ważne, czy fotografujesz od trzech miesięcy czy od trzydziestu lat, jeśli gaśnie ekscytacja kolejnym kadrem, kolejnym pomysłem czy narzędziem twórczym, to znaczy, że pora zmienić zawód. Mnie takie nowe narzędzia ogromnie napędzają, możliwość ich wykorzystania traktuję jako powrót do pierwotnych, bardzo emocjonalnych eksperymentów z fotografią. Smartfon Xperia Z1 trafił do moich rąk jesienią 2013 roku. Najpierw były tylko testowe próby – sprawdzałem, co on potrafi? Ale kiedy zobaczyłem pierwsze kadry, gdy wykorzystałem prostą aplikację do obróbki obrazu, a potem dotknąłem wydruków w dużym formacie…to było ekscytujące doświadczenie – wprost dzika, dziecięca radość tworzenia. Jakbym pokonał kolejną barierę i zrobił coś, czego wcześniej sobie nie uświadamiałem. Niedługo później, wspólnie z Sony, podjęliśmy decyzję, by pokazać te fotografie na specjalnej wystawie.

 

Robert Wolański - absolwent Wydziału Operatorskiego łódzkiej Filmówki. Jeden z najbardziej rozchwytywanych, polskich fotografów zajmujących się modą i portretem. Pracę w branży reklamowej rozpoczął w 1989 roku w Paryżu, asystując słynnemu operatorowi Thierry’emu Arbogastowi – twórcy zdjęć do filmów Luca Bessona „Wielki błękit”, „Leon”, „Piąty element” i „Joanna d’Arc”. Fotografował całą czołówkę polskich gwiazd sceny, filmu, muzyki. Współpracuje z najlepszymi czasopismami ilustrowanymi w kraju i w Europie. Robert Wolański reprezentowany jest przez MAKATA Creative Group (www.makata.com.pl). Marzył, by zostać fotoreporterem wojennym, ale w pewnym momencie zafascynowała go fotografia portretowa, jak mówi: – Fotografia to poznawanie człowieka. Zawsze ciągnęło mnie do miasta, do ludzi. Lubię rozmawiać, rozmowy bywają fascynujące i są bardzo ważną częścią mojej pracy. Nawet jednorazowy kontakt z drugim człowiekiem można utrwalić jako obraz, zatrzymać ulotną chwilę. Właśnie ta magia zatrzymywania czasu przyciągnęła mnie do fotografii. Magię widać w portretach Wolańskiego. Pozornie surowych, niekiedy ascetycznych, zbudowanych na klasycznym schemacie, ale wewnętrznie ciepłych, bliskich nam emocjonalnie, spójnych koncepcyjnie. Na wystawie nie ma fotografii bez historii, nie ma zdjęcia, które nie skupiałoby na sobie naszej uwagi.


st1\:*{behavior:url(#ieooui) }

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:”";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Konkurs Fotograficzny – MOJE PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

Gminny Ośrodek Kultury w Suszcu www.kulturasuszec.pl zaprasza do udziału w ogólnopolskim Konkursie Fotografii Podróżniczej i Turystycznej pt. „Moje podróże małe i duże”

Konkurs ma charakter otwarty, mogą wziąć w nim udział wszyscy amatorzy fotografii, którzy ukończyli 16 lat. Przedmiotem fotografii mogą być krajobrazy, zabytki i urokliwe miejsca, które uczestnicy konkursu podziwiali lub odwiedzali w czasie wakacyjnych wojaży.

 

Każdy z autorów może nadesłać maksymalnie 3 fotografie w minimalnym formacie 30×40. Prace należy nadsyłać nie podklejone, w płaskich sztywnych opakowaniach zabezpieczających przed zniszczeniem podczas przesyłki na adres:

Gminny Ośrodek Kultury w Suszcu ul. Ogrodowa 22, 43-267 Suszec
Powołane przez organizatora jury nagrodzi najlepszych fotografów nagrodami pieniężnymi o łącznej puli - 2500 zł.


Terminy konkursu:

- nadsyłanie prac - do 30 września 2014 r.;

- wystawa pokonkursowa GOK Suszec - od 9 listopada 2014 r. do 30 listopada 2014 r.;

- wystawa objazdowa – od 1 grudnia 2014 r. do 31 maja 2014 r.;

- uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród - 9 listopada 2014 r. – Dom Kultury w Suszcu podczas Suszeckiej Jesieni Kulturalnej.

 

Szczegółowe informacje w regulaminie konkursu do pobrania ze strony:

http://www.kulturasuszec.pl/newsy/fotograficzna-przygoda.html
Wszelkich informacji na temat konkursu udziela jego komisarz:

Joanna Musiolik – tel. 32 2124491 wew. 19, e-mail: joanna@kulturasuszec.pl

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kraków. Koncert Urjane Kenżikajewej – Tatarskiej Edith Piaf

W swoim repertuarze posiada narodowe pieśni krymsko-tatarskie, pieśni o tragicznym losie Tatarów krymskich podczas deportacji oraz piosenki opiewające piękno Krymu. Drugą część repertuaru zajmują jej autorskie pieśni o miłości.

Już 27 sierpnia w Krakowie wystąpi – Urjane Kenżikajewa – artystka z Krymu i Ukrainy.

Urjane Kenżikajewej jest laureatką I nagrody i nagrody specjalnej na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Francuskiej w Krakowie w 2012 roku za piosenkę „Mój Kraków”. Ukończyła Konserwatorium w Taszkieńcie w klasie fortepianu, a na co dzień wykłada muzykę na Uniwersytecie w Simferopolu na Krymie.

W swoim repertuarze posiada narodowe pieśni krymsko-tatarskie, pieśni o tragicznym losie Tatarów krymskich podczas deportacji oraz piosenki opiewające piękno Krymu. Drugą część repertuaru zajmują jej autorskie pieśni o miłości. Pieśni ze swojego programu wykonuje w języku tatarskim, rosyjskim, ukraińskim, francuskim i polskim.
Nazywana jest głosem duszy krymsko-tatarskiego narodu oraz tatarską Edith Piaf, ponieważ śpiewa piosenki z repertuaru francuskiej gwiazdy.

Informacje o koncercie na www.dkpodgorze.krakow.pl

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 5.0/5 (1 głos)
Opublikowano Kulturalnie | Otagowano , , | Skomentuj

ZBIGNIEW PODSIADŁO – wystawa fotografii pt. ŁEMKOWYNA

Galeria Fotografii MCK

www.fotoklub.galeria-mck.pl

Ostrowiec Świętokrzyski, Aleja 3 Maja 6, tel. 604645824

Wystawa czynna do 23.08.2014 r.

„Aby pamięć przetrwała …”

Zbigniew Podsiadło to ważna postać polskiej fotografii artystycznej. U podstaw myślenia o fotografii znajdujemy u artysty przekonanie, że głównie jej czarno-biała wersja jest w stanie sprostać oczekiwaniom jego wizji. Konsekwentne unikanie koloru to nie  jedyna charakterystyczna cecha zdjęć Zbyszka Podsiadło.  Wizytówką jego twórczości jest także elegancja. Przejawia się ona  nie tyle poprzez temat, ile przez zastosowanie harmonijnych proporcji oraz szlachetnie wyważonych kontrastów pomiędzy ukochaną czernią i bielą.  Fotografia Zbyszka Podsiadło posiada jeszcze jedną wyróżniającą cechę. Brak w nich nieznośnej „oczywistości”, która najczęściej przejawia się w przedstawieniu tematu poprzez pokazanie jedynie ikony funkcjonującej w danej kulturze, symbolu tak jednoznacznego, że zamyka perspektywę patrzenia na dalszy plan. Takie traktowanie tematu jest może intrygujące, lecz poprzez wyrwanie z kontekstu może stać się przekłamane. Wystawa „Łemkowyna” jest pierwszą tak obszerną prezentacją fotografii poświęconej krainie Łemków, którą jest Beskid Niski. Przez lata temat Łemków nie funkcjonował w oficjalnej świadomości. Ostatnie lata przynoszą długo wyczekiwaną odwilż, i chyba, jak to często bywa po zakończeniu „zmowy milczenia” – modę na Łemków i Łemkowszczyznę. Powstają opracowania naukowe, liczne prace magisterskie, rozprawy doktorskie, stowarzyszenia i festiwale. W kontekście jednak niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą próba uczynienia z dziedzictwa Łemków towaru popkultury, bezpretensjonalna i uczciwa fotografia Zbyszka Podsiadło jest perełką. „Łemkowyna” to podróż w głąb historii i po obszarach współczesności. Wybijającym się elementem, obecnym na co trzeciej z prezentowanych fotografii jest krzyż. Krzyż ma znaczenie wielorakie, jest oczywiście symbolem śmierci, ale także odradzającego się życia i nadziei. Prawosławny krzyż Łemków – trzybelkowy, jak pisał Petro Murianka „ rozpięty na siedem stron świata z krzykiem wiatru w drzazgach (…)” jest kotwicą łemkowskiej tożsamości narodowej, świadectwem przynależności do ziemi, pamięcią zbiorową, rękojmią dziedzictwa. Dlatego, nierzadko ukwiecony, zadbany i otoczony prowizorycznym płotkiem, traktowany jest  jak  unikatowe, drogocenne dzieło chronione w depozycie muzealnym. Oprócz wątków martyrologicznych Zbigniew Podsiadło udokumentował życie codzienne Łemków. Materiał to tym cenniejszy, że tradycyjne łemkowskie chyże przeżywają ostatni moment swojej bytności. Znamienną cechą Beskidu Niskiego uchwyconą obiektywem artysty są liczne cerkwie, których kopuły wpisały się w krajobraz okolicy na równych prawach z porozrzucanymi snopami siana, zmęczonymi twarzami prostych ludzi, pasącymi się leniwie krowami i licznymi kapliczkami.  Fotografia Zbigniewa Podsiadło oprócz prawdy dostarcza emocje. Artysta obiektywem aparatu, jak pędzlem maluje obrazy. Intuicyjnie wyczuwa odpowiedni moment, gdy słońce wstaje i jeszcze ledwo widoczne zza horyzontu rozświetla mikroskopijne krople rosy mieniące się na podobieństwo dyskretnie noszonej biżuterii. A wszystko to w scenerii cicho śpiących , nędznych domostw. Poezja konkretu.

Adriana Zimnowoda

W latach międzywojennych na terenie Polski mieszkało ponad 100 tysięcy Łemków. Dzisiaj, część z nich, mimo tragicznej historii przesiedleń i akcji „Wisła”, wróciła na tereny Beskidu Niskiego. Przykładem jest choćby gmina Uście Gorlickie, w której Łemkowie, tak jak dawniej, stanowią większość mieszkańców. Etnograficzną podróż po Łemkowszczyźnie możemy odbyć dzięki niezwykłej książce Andrzeja Karczmarzewskiego pt. „ŚWIAT ŁEMKÓW”. Autor znacząco podkreśla w niej rolę tradycji łemkowskiej kultury, obrzędów, pieśni, stroju i wierzeń, ale też budownictwa drewnianego, jako nieodzownego elementu współczesności terenów Beskidu Niskiego, Sądeckiego i Bieszczadów. Wędrując po tych terenach, jak choćby SZLAKIEM ARCHITEKTURY DREWNIANEJ, warto pamiętać że wspaniałe drewniane cerkwie, to dzieło materialne Łemków.

Zbigniew Podsiadło – urodzony w 1955 roku. Mieszka i pracuje w Sosnowcu. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Obecnie prezes Okręgu Górskiego ZPAF www.zpaf.bielsko.pl. Wielokrotny laureat najważniejszych konkursów i wystaw fotograficznych. Medal 150-lecia Fotografii. Złota Odznaka Polskiej Federacji Stowarzyszeń Fotograficznych. Odznaka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony Dla Kultury Polskiej”. Członek Rady Fundacji „CENTRUM FOTOGRAFII” www.fundacja-centrum-fotografii.org. Członek Rady Programowej Centrum Sztuki – ZAMEK SIELECKI www.zameksielecki.pl. Laureat Artystycznej Nagrody miasta Sosnowca w 2010 roku. Brał udział w ponad dwustu wystawach międzynarodowych i krajowych. Medale i nagrody na wystawach w Zagrzebiu, Singapurze, Rio de Janeiro, Budapeszcie, Moskwie, Madrycie, Pekinie, San Francisco, Berlinie. Uczestnik i organizator plenerów i sympozjów artystycznych. Opiekun Artystyczny Stowarzyszenia Miłośników Fotografii w Sosnowcu www.fotografia.kiepura.pl.

 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Kulturalnie | Skomentuj

„Miasto Kobiet” świętuje dziesięciolecie wraz z Iloną Felicjańską!

Ilona Felicjańska

Już od 10 lat magazyn „Miasto Kobiet” promuje w Polsce dobry styl. Gdy debiutował w krakowskich kawiarenkach i salonach mody w 2004 roku, liczył tylko 20 stron. Dziś każde wydanie dwumiesięcznika przyjmuje formę ponad stustronicowego wydawnictwa, zachwycającego pięknymi zdjęciami, starannie przygotowanymi tekstami i stałą obecnością gwiazd polskiego życia kulturalnego. „Miasto Kobiet” nie jest już tylko krakowskim fenomenem – od 2011 roku gości w modnych punktach Warszawy, a od niedawna magazyn można znaleźć w salonach Empiku. Jego cyfrowe wydanie, portal miastokobiet.pl, jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w polskim Internecie.

Sukces „Miasta Kobiet” wynika nie tylko z obecności we wszystkich najważniejszych butikach, salonach urody oraz kawiarniach Krakowa i Warszawy. Popularność magazynu w całym kraju oraz w sieci jest efektem najwyższej dbałości o jakość publikowanych materiałów. Na łamach „Miasta Kobiet” gościli już najpopularniejsi polscy celebryci. Jednak najważniejszymi bohaterkami magazynu są aktywne kobiety, zmieniające świat na lepsze – psycholożki, stylistki, kobiety sukcesu. Ich historie znajdziemy w obu wersjach magazynu – zarówno cyfrowej, jak i papierowej – podobnie jak wartościowe porady z różnych dziedzin: zdrowia i urody, psychologii, stylu życia. Z „Miasta Kobiet” dowiemy się również o najważniejszych zjawiskach w kulturze i trendach w turystyce.

miastokobiet

„Miasto Kobiet” to również prężnie działająca społeczność, dzieląca się swoimi doświadczeniami na łamach czasopisma oraz poprzez portale społecznościowe. 10 lat istnienia magazynu zaowocowało sporym gronem stałych czytelniczek, które nie tylko regularnie odwiedzają stronę miastokobiet.pl, ale też biorą udział w ciekawych inicjatywach – w Szafobraniu (cyklicznie organizowanym w Krakowie swapie) oraz Srebrnych Lustrach – plebiscycie na najlepsze gabinety kosmetyczne. Ponadto „Miasto Kobiet” organizuje konkursy, w których można wygrać m.in. zaproszenia do modnych restauracji.

Dlatego też 10. urodziny magazynu obchodzone są bardzo hucznie. W październiku odbędzie się uroczysta gala, a już teraz dostępna jest limitowana linia kosmetyków ekskluzywnej marki Être Belle, stworzona specjalnie dla „Miasta Kobiet”. Twarzą tej kampanii została znana modelka – Ilona Felicjańska. Trudno o kobietę bardziej pasującą do wizerunku „Miasta Kobiet” – pełnego szyku, ale też bliskiego życia.

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Styl | Skomentuj

Nowe trendy w modzie na poznańskich targach

Targi Mody Poznań

Dokąd najlepiej wybrać się w poszukiwaniu nowych trendów oraz inspiracji lifestyle’owych? Oczywiście do Poznania! Od pewnego czasu obecność poznańskich Targów na liście najbardziej wpływowych imprez modowych jest bardzo silnie zaznaczona. Głównie za sprawą Targów Mody Poznań, odbywających się dwa razy w roku (zimą i latem), a poświęconych odzieży, bieliźnie, biżuterii i obuwiu. Międzynarodowe Targi Poznańskie po raz kolejny uzyskały pierwsze miejsce w rankingu „Statystyki Targów Europy Środkowo – Wschodniej”, co znakomicie świadczy o wysokim poziomie odbywających się na ich terenie imprez. Nie to jest jednak dla nas najważniejsze. Do Poznania warto się wybrać przede wszystkim po to, by obejrzeć kolekcje młodych, rozwijających się polskich projektantów. Różnorodność i szeroki zakres inspiracji gwarantuje projekt YOUNG FASHION FOR SALE – przestrzeń prezentująca wyłącznie najnowsze trendy w modzie i stylu życia.

Co poznańskie Targi mają do zaoferowania trendsetterom i właścicielom butików? Przede wszystkim prognozy dotyczące nadchodzących trendów oraz oferty najciekawszych producentów i projektantów. Na każdych Targach Mody Poznań pokazy kolekcji podzielone są na dwie kategorie – FAST FASHION (czyli bieżące zjawiska w modzie) oraz NEXT SEASON (zapowiedź przyszłorocznych tendencji). Na najbliższych targach, które odbędą się w dniach 2-4 września, zobaczymy zatem ubrania, buty i biżuterię projektowane na sezon jesienno-zimowy, a w ramach pokazów NEXT SEASON spróbujemy przewidzieć trendy na wiosnę i lato 2015.

A co prognozowały na trwający właśnie sezon poprzednie edycje Targów Mody Poznań? Chyba najważniejsze zjawiska, jakie mieliśmy okazję obserwować, związane są z elegancją szyku wielkiego miasta. Bardzo wyrazistą tendencją jest połączenie naturalnej prostoty i lekkości z wielkomiejską elegancją (marka TARASKA). Styl klasyczny połączony z finezyjnymi dodatkami (np. nieoczywistymi wykończeniami, koronkami, stalową biżuterią) zauważalny był podczas wielu pokazów – zarówno tych przygotowanych przez ugruntowanych na rynku producentów, jak i pośród młodych projektantów (np. skupionych wokół agencji ESENDI). Do łask wracają takie materiały, jak dzianina, jedwab i żakard, a bardzo charakterystycznym trendem jest wśród młodych projektantów wykorzystywanie jak najlepszych tkanin – pewnie w odpowiedzi na spadającą jakość oferty sieciówek.

Biżuteria tkanka

Nie zabrakło odważnych, oryginalnych propozycji na wakacje. Podbój nadmorskich kurortów najlepiej rozpocząć ze zjawiskową kolekcją LUXY PUFF. Co w niej wyjątkowego? Ubrania wykonane są głównie z neoprenu, czyli materiału wykorzystywanego do produkcji skafandrów i sportowej odzieży ochronnej. A jednak fason jest mocno klasyczny, co daje w efekcie połączenie dość niespotykane. Całość utrzymana jest w futurystycznym fiolecie, a uwagę zwraca również wyraźna inspiracja krojem strojów kąpielowych i nadmorską architekturą. Sukces na letnich plażowych i klubowych imprezach od Gdyni po Świnoujście gwarantowany!

Warto postawić też na oryginalną biżuterię. Przebojem tegorocznych Targów Mody Poznań była lekka, zachwycająca matematyczną precyzją i nowoczesnym designem, wykonana przy wykorzystaniu drukarki 3D biżuteria marki TKANKA. W jej oryginalnych wzorach każdy może dostrzec co innego – miłośnicy natury zachwycą się organicznymi kształtami przypominającymi plastry miodu, a matematyków i programistów ujmie prostota i powtarzalność struktur. Na poznańskich targach biżuteria TKANKI była prezentowana przez baletnice, jednak może się ona równie dobrze prezentować na festiwalu Sunrise w Kołobrzegu.

A co młodzi projektanci przygotowali na jesień i zimę? Przekonamy się o tym już niebawem, między 2 i 4 września. Z pewnością będzie inspirująco!

Źródło: IdeaExpo.pl

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Styl | Skomentuj

Kraków. VI Podgórskie Letnie Koncerty

Krakowskie Podgórze zaprasza melomanów na szóstą odsłonę popularnego cyklu muzycznego organizowanego latem w kościele św. Józefa. W tym roku dominować będzie muzyka dawna.

Od 2009 roku podgórska parafia pod wezwaniem św. Józefa gości cykl letnich koncertów. Miejscem wykonywania utworów muzycznych jest okazała świątynia na Rynku Podgórskim. Kościół św. Jozefa należy do najpiękniejszych i najbardziej znanych polskich neogotyckich budowli. Dlatego też, koncerty „u Józefa” stanowią od kilku lat niepowtarzalną okazję do kontemplacji zarówno muzyki, jak i przeżyć duchowych.

Podczas tegorocznego cyklu koncertowego będziemy mogli usłyszeć barokowe utwory kameralne, utwory ze zbiorów Cantigas de Santa Maria oraz koncert poświęcony Janowi Pawłowi II.

Podgórskie Letnie Koncerty trwać będą w od 6 lipca do 24 sierpnia. Na wszystkie koncerty wstęp wolny.

Szczegółowy program koncertów na www.dkpodgorze.krakow.pl

 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Kulturalnie | Otagowano , , | Skomentuj

XL Tynieckie Recitale Organowe

W Opactwie  Benedyktynów w Tyńcu w lipcu i sierpniu odbędzie się po raz czterdziesty cykl koncertów organowych. Na koncertach prezentowana będzie muzyka w wykonaniu organistów z Polski i Europy.

Cykl koncertów w kościele oo. Benedyktynów to spotkanie z najlepszą muzyką i jej wspaniałym wykonaniem. Tynieckie Recitale Organowe należą do jednych z najstarszych i na lepszych letnich festiwali muzyki klasycznej w Krakowie.

W ramach koncertów prezentowane są bowiem dzieła od renesansu po współczesność, a wykonawcami są zarówno wybitni muzycy lub wokaliści.

W każdym koncercie organiście towarzyszą chóry, zespoły kameralne i soliści.

Tegoroczne koncerty potrwają od 13 lipca do 24 sierpnia.

Szczegółowy program koncertów na stronie www.dkpodgorze.krakow.pl


 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Kulturalnie | Otagowano , , | Skomentuj

Wszyscy mamy głowy w chmurach!

cloud computing

Bujanie w obłokach – to zdarza się każdemu. W ciągu ostatnich kilkunastu lat, od momentu ekspansji szybkiego Internetu, przypadłość ta stała się jednak nieodłącznym elementem każdego, nawet najbardziej pracowitego dnia. Nie wierzycie? A przecież właśnie w tej chwili tego stanu doświadczacie! Jeżeli jesteście w stanie przeczytać ten tekst, oznacza to jednoznacznie, że udało Wam połączyć się z Internetem za pomocą komputera, telefonu lub tabletu. A może przed chwilą sprawdziliście pocztę albo statusy znajomych na Facebooku? Może nawet opublikowaliście zdjęcia z urlopu? Na tym właśnie polega praca w chmurze. Nie zawsze uświadomiona – jeszcze niedawno amerykańska firma Citrix donosiła, że 54% obywateli USA jest przekonanych o tym, iż nigdy nie pracowało w chmurze, podczas gdy w rzeczywistości robiło to aż 95% z nich.

Bardziej fachowa definicja chmury obliczeniowej podaje, że jest to sposób przetwarzania danych oparty na użytkowaniu usług (np. przestrzeni dyskowej, aplikacji) dostarczanych przez zewnętrzne firmy lub organizacje. Pracować w chmurze oznacza zatem korzystać z aplikacji, które nie są instalowane na naszym komputerze, lecz do których otrzymujemy płatny lub darmowy dostęp z dowolnego urządzenia bez względu na porę dnia lub nocy. Trzeba tylko się zalogować i zgodzić na warunki korzystania z usługi. Możemy zatem korzystać z miejsca na wirtualnym dysku (np. Dropbox), dostępnych w Internecie aplikacji (np. Google Docs), serwisów streamingowych (np. SoundCloud), a nawet platform edukacyjnych (Moodle) lub technologii kierowanych do dużych i małych przedsiębiorstw (np. SharePoint).

Szersza i bardziej liberalna definicja sprowadza się jednakże do stwierdzenia, że wszystko, co robimy w sieci jest pracą w chmurze. Bo przecież dziś nikt już chyba nie ogranicza swojego ruchu w Internecie do biernego odbioru, takiego jak czytanie wiadomości. Wystarczy opublikować zdjęcie profilowe na portalu społecznościowym, by skorzystać z usług dostępnych w chmurze.

Jakie korzyści płyną z codziennego bujania w obłokach? Paradoksalnie, są one bardzo liczne – od znacznego usprawnienia pracy po oszczędność pieniędzy. Jak to możliwe? Okazuje się, że bardzo praktyczne wykorzystanie chmury może mieć miejsce w przypadku pracy twórczej, wykonywanej np. przez programistów, grafików lub autorów tekstów. Tworzenie dokumentów w chmurze wiąże się z możliwością opracowywania tych samych problemów przez kilka osób w tym samym czasie – bez konieczności przesyłania sobie nawzajem plików i oczekiwania na odpowiedź. Przenoszenie danych do chmury sprawia również, że można ograniczyć wydatki na sprzęt komputerowy – zamiast dużych jednostek z ogromnymi dyskami wystarczy tylko laptop z łączem internetowym. Nie trzeba też wydawać dużych pieniędzy na licencje oprogramowania, skoro można korzystać z darmowych aplikacji internetowych lub usług, za które płaci się niewielkie kwoty w ramach abonamentu. A to już poważny argument przemawiający za bujaniem w obłokach, prawda?

Przenoszenie pracy do chmury ułatwia też zachowanie porządku w tworzonych dokumentach. W jaki sposób? To bardzo proste. Wyobraźmy sobie, że prowadzimy działalność zmuszającą nas do częstych podróży, a związaną z koniecznością tworzenia wielu plików (na przykład prezentacji). Gdzie będziemy przechowywać niezbędne materiały? Stacjonarnego komputera ze sobą nie zabierzemy, laptop nie zawsze jest poręczny, a upychane po kieszeniach pamięci USB łatwo się gubią. Najlepiej wszystkie ważne dokumenty trzymać na dysku wirtualnym, a wtedy nie będzie istotne, z którego komputera korzystamy w danym momencie ani na jakim przenośnym dysku zapisaliśmy swoją prezentację. Wystarczy zwykły telefon z dostępem do Internetu. Nigdy też nie okaże się nagle, że zapodzialiśmy gdzieś ważną tabelkę w Excelu, którą mieliśmy pokazać szefowi!

Inne, równie ważne korzyści, jakie daje praca w chmurze, wiążą się z bezpieczeństwem plików. Gdy trzymamy je wyłącznie na własnym komputerze, nagła awaria sprzętu może pozbawić nas wyników kilkumiesięcznej pracy. W chmurze nam to nie grozi – nad bezpieczeństwem kopii zapasowych czuwają wyspecjalizowane firmy lub korporacje (np. w przypadku poczty Gmail jest to Google). Mniejsze jest też prawdopodobieństwo cyberataku – trudniej jest przebić się przez zabezpieczenia dużej firmy oferującej usługi w chmurze, niż włamać się na prywatny komputer przy pomocy zwykłego wirusa. Choć oczywiście zawsze należy pamiętać o względach bezpieczeństwa, a w związku z tym dane wrażliwe (np. zawierające dane osobowe lub sprawozdania finansowe) nigdy nie powinny znajdować się w sektorze publicznym.

Przeprowadzka w chmury nie jest kwestią przyszłości – ona już się rozpoczęła. Pozostaje tylko życzyć sobie przyjemnego bujania w obłokach!

Autor: datalab.pl

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Nastrój się | Skomentuj

Wystawa „Zapomniana Chwała” – historia piłki nożnej międzywojennego Podgórza

„Zapomniana Chwała” to wystawa sięgająca do tych niezwykłych wydarzeń. Ukazuje chwile największej chwały Garbarni, Klubu Sportowego Podgórze i Korony.  Autorzy zgromadzili pamiątki klubowe i dziesiątki zdjęć które świadczą o wielkości podgórskiego futbolu.

Historia piłki nożnej w Krakowie bogata jest w ważne wydarzenia, niesamowite mecze, rewelacyjne sukcesy i katastrofalne upadki. Można uznać bez cienia wątpliwości że Kraków (zaraz po Lwowie) jest matecznikiem polskiego futbolu. Tutaj powstały pierwsze polskie drużyny, narodził się pierwszy narodowy związek piłkarski (jeszcze w strukturach austriackiego Verbandu), tutaj miał swoją siedzibę Polski Związek Piłki Nożnej. Zdobywano mistrzostwa, spektakularnie spadano z Ligi, grano podczas okupacji niemieckiej, kluby przetrwały szalone reformy sportu w czasach stalinowskich i okres zmian ustrojowych na początku lat dziewięćdziesiątych.

Prawdziwą potęgą piłkarską Kraków był jednak w okresie międzywojennym. Nigdy poza sezonami 1933 i 1934 nie zdarzyło się aby w Ekstraklasie występowały cztery drużyny z jednego miasta. Nigdy później nie powtórzyły się czasy kiedy rozgrywano derby dzielnicy Podgórze na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Nigdy po roku 1931 tytuł mistrza Polski nie trafił do klubu podgórskiego.

„Zapomniana Chwała” to wystawa sięgająca do tych niezwykłych wydarzeń. Ukazuje chwile największej chwały Garbarni, Klubu Sportowego Podgórze i Korony.  Autorzy zgromadzili pamiątki klubowe i dziesiątki zdjęć które świadczą o wielkości podgórskiego futbolu. Dyplom za mistrzostwo Polski dla Garbarni, puchary za doskonałe wyniki ligowe dla KS Podgórze, legitymacje klubowe, oryginalne piłki i buty piłkarskie to tylko niewielka część zbiorów obecnych na wystawie. „Zapomniana Chwała” to skok czasowy w sportowe międzywojnie, próba uświadomienia kibicom że Kraków to nie tylko Wisła i Cracovia, wskrzeszenie wspaniałych drużyn i zawodników którzy tworzyli fenomen międzywojennej piłki nożnej w krakowskim Podgórzu.

Autor wystawy:  Norbert Tkacz (www.blog358.pl), scenografia: Jakub Maciąg, kurator: Melania Tutak

otwarcie wystawy: 5 czerwca 2014, godzina 18.00, Dom Historii Podgórza, ul. Limanowskiego 13

 


 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj