Może wyjaśnijmy sobie chociaż jedno…

W mieszkaniu nołlajfy1 oprócz wspomnianej mieszka także nołlajf2 (przystawka na dostawce). Podejrzewam, że pewno wszyscy już myślą na odwrót, ale w mieszkaniu z reguły nie ma nołlajfy1. Tak jak teraz na przykład – normali ludzie (hahahahahahaha) pracują od 9.00 do 17.00, nołlajfa1 potrafi wrócić z pracy 3.00 w nocy.

W pokoju nołlajfa2 mieszkają kfiatkokrzaki: Stokrotka (będąca tak naprawdę paprotką), Beniamin i jakieś dwa zielone małe okazy, niestety nieidentyfikowalne dla mnie. Były kiedyś wrzosy-bliźniaki Konstanty i Bonifacy, ale niepostrzeżenie zdechły, co orzekła dopiero Mutter nołlajfa2, dodając, że zdechły już naprawdę dawno… osobliwe… jak na mój gust wyglądały spoko, podlewałem je regularnie i ta woda znikała…

Nołlajfa1 nie podchodzi do kfiatków w ogóle, wręcz gdy mnie nie ma dłużej niż dwa dni to pyta, czy aby na pewno konieczne jest, by ona je podlała… U niej w pokoju stacjonuje (z rzeczy istotniejszych) Zefirek, czyli niestacjonarny generator wirów Karmanna (tzw. wiatraczek).

W kuchni jest znacznie bardziej tłoczno: wspomniana zabudowana pralka – Antygona, piekarnik Hefajstos i nieużywany-zbyt-często-radioodtwarzacz Ganimedes (a bo różowy). Kiedyś była zmywarka – Atena, ale odkąd przekonaliśmy się do jej regularnego uruchamiania, dziewicą już nie jest, więc zyskała nowe imię: Afrodyta. W łazience muszla – oczywiście – Posejdon i waga (o zgrozo) Nemezis.

Jak się masz, nołlajfie2? Wyloguj się…

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 5.0/5 (1 głos)
Może wyjaśnijmy sobie chociaż jedno..., 5.0 out of 5 based on 1 rating
nolife2

Informacje o nolife2

Jak się masz, nolife2? Wyloguj się...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nastrój się. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz