Piraci z mopem

Nołlajfy wybrały się wczoraj na Piratów. Z okazji dnia dziecka nie obyło się bez popcornu, coli i innych cudów żywieniowych (i ten tekst z wywiadu z jedną panią minister od zdrowia: „warzywa należy spożywać”), ale kto by nam to (poza nami) chciał wyrzucać. Piraci robili wszystko zgodnie z przewidywaniami, nasze sieci neuronowe idealnie przepowiadały wszystko z co najmniej 15-sto sekundowym wyprzedzeniem. Co nie znaczy, że było źle albo nudno. Przyznaję, że <spoiler alert> butelka rumu w drewnianej nodze i tekst „gdybyś miała siostrę i psa, to wybrałbym psa” skierowany do Penelopy C. </spoiler alert> całkiem zaskoczyły.

Nołlajfa1, do czego pewno w ogóle się nie przyzna, miała zdecydowanie ciekawszy dzień ode mnie. Ugotowała zupę (pomidorową bez czosnku… hm… moja siostra ładuje czasem tyle czosnku do swojej pomidorowej, że aż ciężko mi się potem od niego odzwyczaić), posprzątała u siebie, w kuchni, w łazience, wyniosła śmieci i wymyła podłogi. Dla uważnego czytelnika co najmniej dwie rzeczy z powyższej listy łączą się z wymienioną jako pierwszą. W końcu jak nołlajfa1 wyciąga blender, to może być już tylko ciekawie i absorbująco.

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 5.0/5 (2 głosów)
Piraci z mopem, 5.0 out of 5 based on 2 ratings
nolife2

Informacje o nolife2

Jak się masz, nolife2? Wyloguj się...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nastrój się. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz