Luźne myśli nołlajfa

Noc z niedzieli na poniedziałek, 02:13, kładę się spać: telefon obok drzwi, żeby go wyłączyć, muszę wstać. Leżę, zasypiam. Zasypiam. Nadal zasypiam. Facet, który z mojej klatki wychodzi koło 3 do pracy odpala samochód i odjeżdża. Zasypiam dalej…

Śmieciarka za oknem, ryk budzika, 7:00 rano… budzi mnie zimna podłoga na której stoję usiłując wyłączyć ten ryczący telefon. Ostatnia myśl ze snu, to że mam nowego maila…

Brrr… zimno coś. Położę się jeszcze na chwileczkę pod tą ciepłą kołderką…

8:49, „Och, Kochany misiaczkuU, co za niefaRt, znóW zAspAłem!”. A jeszcze sobie wszystko na rano zostawiłem: prasowanie, sprzątanie, pakowanie… Dobrze, że nie ma nołlajfy1, obywa się bez kolizji. 9:38 autobus z Pilotów, 9:54 Starowiślna: pani w piekarni znowu narzeka, że nie ma wydać. 10:00 w pracy. Włączyć gg, sprawdzić pocztę i telefon: ok, jest dobrze, nikt się nie kapnął.

10:33 – pod dwóch kawach mnożę w pamięci macierze 5×5, ale dalej nie jestem pewien, jak się nazywam. Przejeżdża tramwaj. Przechodzą turyści. O, tyłeczek 8/10. Tramwaj. Wszystko robię dwa razy, bo za pierwszym razem nic nie jest dobrze. Mam nadzieję, że wszystko co jest źle, to znajduję. Jakaś pani turystka robi zdjęcia. Po co ludzie robią zdjęcia, które są we wszystkich chyba przewodnikach. Jeszcze nieraz telefonem. Przecież na tym obesranym przez gołębie budynku nic nie ma. Tylko nas widać w oknach. Pomysł rzucony na open-space: jak ktoś będzie robił zdjęcia, to robimy glonojada – będzie przynajmniej coś ciekawego.

Lunch z tym co zwykle i tam gdzie zwykle. Zamawiamy „co zwykle”. Ale najwyraźniej powiedziałem niewyraźnie kelnerce i ta, zamiast łyżek z widelcami przyniosła noże z widelcami…

Pytam się kolegi, czy idziemy na żywioł, co nam przyniesie, czy dopytujemy… Dopytaliśmy, a że źle mnie zrozumiała, to zmieniliśmy na to, co zwykle…

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 4.3/5 (7 głosów)
Luźne myśli nołlajfa, 4.3 out of 5 based on 7 ratings
nolife2

Informacje o nolife2

Jak się masz, nolife2? Wyloguj się...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nastrój się. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz