Re: Bezpuentnie

Math jokes: if you get them, you probably don't have friendsPrzepraszam bardzo, jak można powiedzieć, że żarty matematyczne nie są śmieszne…

|666| – bezwzględne zło

Siedzą funkcje w okopie, nagle biegnie ciąg z wielomianem i krzyczą:
- Uciekajcie, uciekajcie! Idą Niemcy i was zróżniczkują.
Wszystkie uciekły, tylko jedna została, zrobiła sobie drinka i czeka na Niemców, a gdy ci przyszli, zapytali:
- Czemu nie uciekłaś?
- Bo ja jestem ex.
- Hehe, ale my różniczkujemy po y.

Najkrótszy żart matematyków: „Przyjmijmy epsilon mniejszy niż zero…”.

Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
– Raj jest jak x2+2x+3…
Tomasz szturcha Jana i pyta:
– Te, o co mu właściwie chodzi?
– Nie wiem, to chyba jakaś parabola.

Dwóch matematyków siedzi na drzewie w parku, nagle nad ich głowami przelatuje wektor, po chwili następny (liniowo niezależny w stosunku do poprzedniego) i tak jeszcze parę razy. W końcu jeden z matematyków pyta:
– Co się dzisiaj dzieje z tymi wektorami?
Na co odpowiada drugi:
– Pewnie mają gdzieś tutaj w sąsiedztwie bazę.

No jak można się z tego nie śmiać! Ale ok, rozumiem, już z rzeczoną koleżanką spotkałem się z takim nastawieniem: jechaliśmy autobusem i z tyłu ktoś opowiadał kolegom ten kawał jako przykład „jak można się z tego śmiać”.

Matematycy oraz ci, którzy tę matmę rozumieją wcale nie są tacy nolifowi. Jest jakże wiele fullajfowych matematycznych historyjek czy elementów. Nołlajfowo polecam w HD: MandelBox. Co to jest – nie będę tłumaczył. Nie ma sensu.

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 5.0/5 (7 głosów)
Re: Bezpuentnie, 5.0 out of 5 based on 7 ratings
nolife2

Informacje o nolife2

Jak się masz, nolife2? Wyloguj się...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nastrój się. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz