12-05-2012-MAJÓWKA Z JIMI TENOREM-PAUZA

12.05.2012/ sobota/ 21.00

MAJÓWKA Z JIMI TENOREM

 

Jak co roku Pauza ma zaszczyt zaprosić na huczne świętowanie rozpoczęcia wiosny, które będziemy obchodzić na wszystkich poziomach kamienicy na Floriańskiej. Kto słyszał ten doskonale wie dlaczego należy być w tym dniu w Pauzie. Kto nie słyszał ten jak najbardziej powinien to zmienić, gdyż gwiazdą tegorocznej edycji będzie sam Jimi Tenor, którego każdy występ jest istną ucztą muzyczną. Specjalnie na ten dzień klub przemieni się w czarodziejski ogród wypełniony zielenią i rajskimi zapachami kwiatów. Nastąpi też oficjalne otwarcie Pauzowego ogródka. Zatem w maju nie można świętować nigdzie indziej!

 


Pauza/ I piętro

Robert Busha/ Zuckermelodien

 

http://www.myspace.com/robertbusha


Mr. Krime/ Mako Boko, Zuckermelodien

 

http://www.mr.krime.com

http://myspace.com/funkmastakrime

Klub Pauza/ podziemia

JIMI TENOR/ Sähkö Recordings

 

http://www.jimitenor.com/


Cris Mouton/ Transfigurato Cru, Zuckermelodien

 

https://www.facebook.com/crismouton

http://www.crismouton.pl


Sid Pong/ Piękni Chłopcy/ Zuckermelodien

 

http://soundcloud.com/pieknychlopiec

http://facebook.com/sid.pong

wstęp: 30zł

bilety dostępne od 04.05.2012

 

———

Jimi Tenor to artysta nietuzinkowy, prawdziwy człowiek renesansu. Jest fotografem, reżyserem filmów krótkometrażowych, projektantem mody i przede wszystkim uznanym muzykiem. Jimi Tenor naprawdę nazywa się Lassi Lehto. Urodził się w 1965 roku w Lahti w Finlandii.

Chociaż twórczość artysty jest (jak sam Tenor podaje na swojej oficjalnej stronie internetowej) typowo fińska, muzyk jest prawdziwym obieżyświatem i kosmopolitą. Dla przykładu w latach 90. większość czasu spędził w Nowym Jorku, Londynie, Berlinie i Barcelonie.

Jimi Tenor rozpoczął muzyczną karierę w połowie lat 80. W 1986 roku powstał pierwszy muzyczny projekt artysty, zespół Jimi Tenor & His Shamans. Grupa istniała do roku 1992 i nagrywała muzykę inspirowaną rockiem industrialnym z początku lat 80. Kapela nie odniosła sukcesu komercyjnego, pozostałością po niej są 4 albumy studyjne.

W latach 90. artysta skierował się ku muzyce elektronicznej. Jego twórczość z czasem ewoluowała i przybierała coraz to dziwniejsze i ciekawsze formy. Było to wynikiem zamiłowania muzyka do eksperymentów. W twórczości inspiruje się jazzem z lat 60. i 70., psychodelicznym soulem, rockiem i afrykańskim funkiem. W przeciwieństwie do wielu przedstawicieli sceny elektronicznej, którzy jako źródło inspiracji podają Kraftwerk, wpływ na Tenora miał Barry’y White, Isaac Hayes, David Axelrod, a także ścieżki dźwiękowe do niskobudżetowych produkcji filmowych z lat 70.

To nie jedyna rzecz powodująca, że muzyk jest tak oryginalną postacią na scenie muzycznej. Przy nagrywaniu swoich utworów i na koncertach Fin wykorzystuje nietypowe instrumenty muzyczne, jak np.: saksofon tenorowy (stąd się wziął pseudonim artystyczny), flet, a także instrumenty, które sam tworzy albo gdzieś wynajduje. Jednym z unikatowych instrumentów jest fotofon. Nietypowe urządzenie jest często wykorzystywane przez muzyka na koncertach, przez to jest przedmiotem zainteresowania wielu słuchaczy. Twórca często musi udzielać informacji na jego temat, aczkolwiek robi to bardzo chętnie .

- Jest to instrument, który pracuje przy pomocy światła – wyjaśnił Jimi Tenor w wywiadzie dla serwisu Nowamuzyka.pl. – Gra się na nim trochę tak jak na tereminie, ale zasada działania jest całkowicie odmienna. Kręci się taki wiatraczek, na który pada światło z lampki. Ja trzymam w rękach specjalny czujnik, który zbiera przepuszczoną przez wiatraczek falę świetlną i dalej zamienia ją na falę dźwiękową.

Pomysłowość Tenora jest rzeczywiście godna podziwu. Być może to, że jest pewnego rodzaju wizjonerem, skłania wielu dziennikarzy do tego, by twierdzić, że Jimi Tenor jest „Andy Warholem” sceny muzycznej. Sam zainteresowany jednak odżegnuje się od tego porównania.

- …Jeśli chodzi o Andy’ego to łączy nas wyłącznie wygląd – powiedział Jimi Tenor w wywiadzie dla portalu internetowego Relaz.pl. – Z tym zastrzeżeniem, że on miał masę operacji plastycznych, a ja jestem naturalny.

Oczywiście nie znaczy to, że kompozytor nie ceni sobie legendy nowojorskiej awangardy.

- Doprawdy, lubię Andy’ego Warhola, to był naprawdę dobry artysta – powiedział artysta w wywiadzie dla portalu internetowego Nowamuzyka.pl. – Tworzył całą gamę rzeczy, w które był autentycznie zaangażowany i cała jego twórczość jest autentyczna.

Wydaje się jednak, iż muzyk nie ma do końca racji. Jimiego Tenora łączy z Warholem coś więcej niż specyficzna fryzura. Tak jak twórca pop artu, Lehto jest wybitną jednostką we współczesnej popkulturze i tak jak Warhol, Tenor lubi fotografować, bo jak inaczej wytłumaczyć setki ciekawych zdjęć jakie zrobił, a także fakt, że pracował niegdyś jako fotograf okolicznościowy na tarasie widokowym Empire State Building w Nowym Jorku.

Jako solista Jimi Tenor zadebiutował w 1994 roku płytą „Sähkömies”. Album zdobył uznanie recenzentów na całym świecie, mimo że powstawał w warunkach „domowych”. To na debiutanckim dziele znajduje się jedyny tak naprawdę hit Fina, „Take Me Baby”. Co ciekawe ten kawałek powstał pod wpływem twórczości brytyjskiego, nowofalowego zespołu Joy Division. Pierwszy krążek pokazał, że Tenor jest zdolnym i nowatorskim twórcą, jednak pełnię możliwości pokazał na dwóch kolejnych płytach: „Europa” i „Intervisions”. Szczególną popularność zdobył sobie drugi z tych albumów, uznawany przez krytyków za sztandarowe osiągnięcie Fina. Zapewne duży wpływ na bardzo dobry odbiór tego dzieła ma fakt, że „Intervisions” był nagrany dla większej wytwórni Warp, podczas gdy dwa poprzednie Tenor wydał nakładem małej, fińskiej firmy Sähkö. „Intervisions” to bez dwóch zdań rewelacyjna płyta. Jednak twórca tego dzieła w wywiadzie dla portalu internetowego Screenagers.pl powiedział, że bardziej ceni dwa pierwsze krążki, „Sähkömies” i „Europa”.

Dla Polaków szczególnymi względami cieszy się jednak inna płyta fińskiego muzyka, zaskakująca „Out of Nowhere” wydana w 2000 roku. Album został nagrany w Polsce wraz pochodzącym z Finlandii chórem Pro Canto, Balujiem Shrivastavem, grającym na tradycyjnych hinduskich instrumentach i przede wszystkim, co jest istotne dla Polaków, Łódzką Orkiestrą Symfoniczną dyrygowaną przez Tadeusza Kozłowskiego. Krytycy po raz kolejny byli zachwyceni wytworami Fina. Recenzent „Machiny” porównywał muzykę na zawartą na „Out of Nowhere” do dzieł Krzysztofa Pendereckiego, Johna Zorna, a także do piosenek Burta Bacharacha. Co ciekawe Tenor w wywiadzie dla magazynu „Relaz” przyznał, że głównym powodem, dla którego płyta była nagrywana w naszym kraju, były tanie koszty produkcji. Jednocześnie chwalił bardzo Polskę i ludzi w niej mieszkających. Polaków określił jako niezwykle serdeczny i sympatyczny naród. Muzyk lubi też polską kuchnię i lubi koncertować w naszym kraju. Polacy nie są dłużni artyście. Występy Tenora w naszym kraju określane są jako ekscytujące.

Jimi Tenor jest artystą niszowym. Nigdy nie osiągnął sukcesu komercyjnego. Zresztą nigdy mu nie zależało na tym, aby dobrze się sprzedawać. Ważniejszy jest dla niego sukces artystyczny (jak sam mówi, o wykonawcach popularnych, jak Madonna świat będzie pamiętał w przyszłości tylko i wyłącznie z powodu ich olbrzymiej popularności i że ludzie za kilkadziesiąt lat będą się dziwili ich obecnej sławie). Muzyk taki sukces osiągnął. Co prawda największym uznaniem cieszą się jego najwcześniejsze solowe dokonania, ale każda płyta Fina jest pewnego rodzaju wydarzeniem na scenie muzycznej, jak chociażby ostatni studyjny album „4th Dimension” z 2008 roku, nagrany do spółki z Kabu Kabu. Płyta otrzymała bardzo dobre recenzje, o wiele lepsze niż poprzedni krążek „Joystone” z 2007 roku (również nagrany z afrykańskim składem Kabu Kabu). To oznacza, że Jimi Tenor wciąż należy do najwybitniejszych przedstawicieli muzycznej awangardy.

Prywatnie muzyk jest mężem utalentowanej, amerykańskiej artystki, Nicole Willis.


 

 

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 5.0/5 (3 głosów)
12-05-2012-MAJÓWKA Z JIMI TENOREM-PAUZA, 5.0 out of 5 based on 3 ratings
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulturalnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz