Z przestrzeni industrialnych do mieszkania

Postmoderniści zgodnie twierdzą, że wszystko już było, wyczerpał się nam zasób pomysłów i nie jesteśmy w stanie wymyślić niczego, co można by nazwać oryginalnym. Stąd pewnie wynika popularność sięgania po inspiracje do różnych epok, w wyniku czego przeszłość wraca do nas pod postacią retro czy vintage. Nie do końca zgodziłabym się z postmodernistycznym utyskiwaniem, chociażby obserwując to, co dzieje się w dziedzinie aranżacji wnętrz. Choć nie jestem zawodowcem w tej materii, to nie przeszkadza mi podpatrywanie tego, co proponują projektanci, jakie mają wizje i jakie sztuczki stosują, żeby np. optycznie powiększyć małe pomieszczenie.

Architektura wnętrz to ciekawe poletko badań czy obserwacji, które pokazuje np. w jaki sposób materiały kojarzone raczej ze sferą przemysłową przenikają do naszej codzienności, zagnieżdżając się w postaci elementów dekoracyjnych i użytkowych. Świetnym przykładem jest tu blacha perforowana, która znajduje coraz więcej zwolenników wśród artystów i projektantów wnętrz. Architektom znana jest już od dawna, ale nie traci na swej popularności, wręcz odwrotnie, coraz chętniej wykorzystuje się ją zwłaszcza w budownictwie przemysłowym i komercyjnym. Widać ją w elewacjach biurowców, hal magazynowych i centrów handlowych, ale występuje też w ekskluzywnych drapaczach chmur czy budownictwie wielorodzinnym. Można się zastanawiać, jaki jest sekret jej popularności? Myślę, że magnetyzuje projektantów swoją prostotą, którą łatwo przemycić niemal do każdego wnętrza. Wystarczy zaledwie kilka metalowych akcentów i pod ich wpływem wnętrze nabiera świeżości i posmaku nowoczesności. Do tego jest materiałem stosunkowo niedrogim i trwałym. Wyróżnikiem samej blachy perforowanej są wydawałoby się niepozorne oczka, w których drzemie ogromny potencjał dekoracyjny. Do standardowych wzorów perforacji należą koła i kwadraty, ale producenci tacy jak firma Sitono oferują także kształty dostosowane do indywidualnych oczekiwań klienta. Z przykładowych realizacji można wymienić choćby otwory krzyżykowe lub jodełkowe.

Blacha perforowana zadomowiła się w kuchni, łazience, salonie, sypialni, a nawet na balkonie. Tworzy się z niej nie tylko elementy o wysokim stopniu użyteczności, ale też akcesoria dekoracyjne, które podkreślają styl danego pomieszczenia. Choć mogą być i takie, co ten styl przemyślnie zakłócają, wprowadzając zamierzony, acz pozorny chaos, który ma za zadanie nadać wnętrzu swoistej dynamiki. Ciekawym przykładem są ażurowe schody, które w porównaniu z żelbetowymi zajmują mniej miejsca, są lżejsze, a ich wykonanie nie jest takie czasochłonne. Mają też przewagę wytrzymałościową np. nad drewnianymi. Za pomocą blachy można też uzyskać optyczny efekt powiększenia pomieszczenia. Jak to zrobić? Wystarczy zastosować blaszaną okładzinę na ścianę bądź drzwi w przedpokoju. Unowocześnienie wnętrza zapewni też obudowa grzejników i kominka z blachy. Skoro o obudowach mowa, ostatnio rzuciła mi się w oczy osłona na… wannę, którą projektant dodatkowo wzbogacił o efekty wizualne w postaci podświetlenia. Może brzmi to odrobinę kiczowato, to sama realizacja jest wolna od tandety i robi spore wrażenie. Blaszanym wariacjom nie uciekają i meble, bo projektanci z powodzeniem tworzą z metalu mniej lub bardziej wymyślne regały, krzesła i stoły, lampy czy nawet parawany. Co do balkonów, to blacha często pojawia się w balustradach, stanowiąc eleganckie zwieńczenie części tarasowej mieszkania.

Blacha perforowana ma tę zaletę, że można ją z powodzeniem zestawiać z innymi materiałami, co tworzy interesujący efekt. Np. fronty szafek wykonane z metalu dobrze komponują się z drewnem. Trendy jest też połączenie szkła hartowanego z blachą, które można wykorzystać m.in. jako wykończenie stopni.

Metal to silny akcent w przestrzeni mieszkalnej, który z jednej strony nadaje jej elegancji, z drugiej wprowadza pewną surowość, charakterystyczną np. dla postindustrialnego wystroju, jaki idealnie pasuje do mieszkań typu loft. Blacha perforowana polecana jest też zwolennikom minimalizmu nie tylko ze względu na prostotę, ale i łatwość w utrzymaniu. I tak oto projektanci wnętrz dali drugie życie blasze, wprowadzając ją z przestrzeni przemysłowych na salony.

VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0.0/5 (0 głosów)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Styl. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz