Kulturalnie

Krakowski tygiel kulturalny: Każdy obraz jest abstrakcyjny

Sunday, 20.09.2015 16:21 |  Autor: Jarosław Knap | 
Krakowski tygiel kulturalny |  Rozmowy |  Kulturalnie
O swoich obrazach i inspiracjach, o tym dlaczego malarze nie są gwiazdami kultury opowiada nam malarz Robert Bubel
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
"Alicja nie ma się w co ubrać", Robert Bubel, 2015
"Alicja na tropach istoty bytu", Robert Bubel, 2015
Robert Bubel – malarz, ur. w 1968 w Żarkach k/Częstochowy. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Z. Grzybowskiego w 1997. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz fotografią.
Artysta aktualnie pracuje nad kilkoma cyklami równolegle, m.in. ‘Po drugiej stronie lustra’, ‘Pominięte pejzaże’, czy ‘Rzeczywistość można sobie wytłumaczyc’.
Malarz mówi o sobie: "Posługuję się tradycyjnymi środkami malarskimi z wyboru. Myślę, że dla każdego malarza odniesieniem jest cała tradycja malarstwa, ale są też odniesienia najbliższe. Takim jest dla mnie spuścizna 2 połowy XXw."
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 2 ocen.

Jarek Knap: Ostatnio rozmawiałem z grupą studentów polonistyki i oni nie znali takich malarzy jak Bujnowski, Maciejowski czy Sasnal. To nie jest trochę tak, że Kraków zapomniał o swoich najlepszych współczesnych malarzach?

Robert Bubel: Myślę, że nie należy się obrażać na rzeczywistość, a ta jest taka, że malarze, czy artyści wizualni w ogóle, nie są gwiazdami kultury. Bywają nimi przez chwilę, jak Willi Sasnal, ale to mija i wraca do normy. Oczywiście, można się zżymać, że studenci literatury powinni mieć wiedzę o tym, co się dzieje w kulturze, także w sztuce wizualnej. Nie tylko studenci mają to gdzieś, ale i posiadacze dyplomów także: orientacja w malarstwie współczesnym jest minimalna a taka ignorancja odbierana społecznie pobłażliwie. Dlatego, czy w Krakowie, czy w innym mieście, z chwilowych gwiazd, panowie z grupy Ładnie, stali się klasykami i zostali odstawieni na półkę dla koneserów. Myślę, że z tego powodu nie cierpią, bo ileż można gwiazdorzyć /śmiech/, a że Kraków, to miejsce ich studiów, kolebka i prapoczątki? No cóż, w moim odbiorze, Kraków nigdy się tymi malarzami i ich pracą nie chlubił tak, jak powinien. A szkoda.

JK: Związałeś się z SaatchiArt, portalem dla malarzy o światowym zasięgu. Z tego co wiem, Twoje obrazy często polecane są w nowościach tygodnia. Co daje Ci ta współpraca ?

RB: SaatchiArt jest w zasadzie i po prostu galerią internetową. Takich jest całe mnóstwo. Zasięg i prestiż osiągnęła, bo jest dobrze prowadzona przez zespół, którym kieruje Rebecca Wilson. Kiedy kilka lat temu zakładałem tam profil i zamieszczałem pierwsze prace, traktowałem to jako portfolio online. I malowałem dalej. Prace zwróciły uwagę, zostały zauważone w dwóch konkursach organizowanych przez SaatchiArt, obrazy znalazły nabywców i już. A że znalazłem się w dobrym towarzystwie, bo w tym portalu jest sporo bardzo dobrych malarzy i świetne prace, - tym lepiej dla mnie. Taka konkurencja cieszy.

Współpraca artysty z galerią to powinien być prosty układ: ja im daję najlepsze rzeczy, na które mnie stać, a galeria robi wszystko, żeby dotrzeć do odbiorcy i prace sprzedać. I oni to naprawdę robią. To właśnie daje mi ta współpraca, - zasady są jasne, obie strony wywiązują się z umowy. A zasięg, - cóż, żyjemy w dobie internetu, dobre ciekawe rzeczy docierają do krańców globalnej wioski nie tylko za pośrednictwem SaatchiArt. Są tez inne narzędzia. Ja tylko pracuję i pokazuję efekty, potem rzeczy toczą się same.

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

1 2 3  

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.