Kulturalnie

Lektura na wakacje: "Co wnosi nos? Nauka o tym, co nam pachnie"

Saturday, 28.07.2012 09:00 |  Autor: Marta Prządo | 
Książki |  Kulturalnie
Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad fenomenem zapachów, ich siłą oddziaływania na innych czy przywoływania wspomnień, koniecznie zajrzyjcie do książki Avery'ego Gilberta. To prawdziwa skarbnica zapachowej wiedzy.
Avery Gilbert, Co wnosi nos? Nauka o tym, co nam pachnie, Warszawa W.A.B. 2010
Avery Gilbert, <i>Co wnosi nos? Nauka o tym, co nam pachnie</i>, Warszawa W.A.B. 2010
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 4 ocen.

Węch, jako jeden z pięciu, podstawowych zmysłów, często jest niedoceniany. To wynika z naszej natury - jesteśmy przede wszystkim wzrokowcami. Na szczęście z nauką o zapachach nie jest aż tak źle, a dowodem może być choćby książka amerykańskiego psychologa i znawcy zapachów - Avery'ego Gilberta - pod sugestywnym tytułem Co wnosi nos? Nauka o tym, co nam pachnie. Pomysł na tę publikację okazał się trafiony, a przy okazji wykazał, jak dużym zainteresowaniem cieszy się samo zjawisko zapachu. Być może tą ciekawość już wcześniej rozbudziło Pachnidło Patricka Süskinda...?

Książka Avery'ego wyróżnia się na tle innych ogromną dawką fachowej wiedzy. Nie ma tu miejsca na fikcję literacką, co sprzyja poszukującym rzetelnych informacji. Każdy kolejny rozdział jest niemal naukową rozprawką szerokiego wachlarza zagadnień oscylujących wokół głównego hasła - zapachu. O czym zatem pisze Gilbert? O samym zmyśle powonienia, percepcji zapachów, kontekstach psychologicznych i fizjologicznych, historii odkrywania istoty zapachu, branży perfumiarskiej i zawodzie perfumiarza, technologii tworzenia zapachów, kontekstach socjo-kulturowych... Ta wyliczanka może przerazić, ale zupełnie niepotrzebnie. Amerykański znawca zapachów dobrze wiedział, do kogo kieruje swoją książkę - przede wszystkim do laików, którzy chcą zgłębić tajemnicę zapachu, a przy tym nie zasnąć. Dlatego fachowa wiedza jest przeplatana licznymi anegdotami i dygresjami oraz wspomnieniami zawodowymi autora. Wiele z nich z pewnością na długo zapadnie czytelnikowi w pamięć. W końcu nie każdy ma okazję brać udział w tajnych spotkaniach perfumiarzy z całego świata lub, dla odmiany, opiniować w sprawie zapachu (raczej - odoru) wieloletniego, kociego kału. Rozpiętość zajęć jest naprawdę imponująca!

Sporo tego. I dobrze, gdyż w ten sposób dostajemy gotową bazę dla własnych poszukiwań. Co wnosi nos?... może nas do tego skutecznie zainspirować.

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.