Kulturalnie

Nowa Zelandia. W kraju wiecznych wakacji

Sunday, 11.08.2013 09:00 |  Autor: Agata Patykiewicz | 
Voyage, voyage |  Kulturalnie
Przez lata z licznych rozmów i relacji dowiadywałam się, że podróż do Nowej Zelandii okazuje się dla wielu drogą w jedną stronę. Wszystko mówiło mi, aby na własnej skórze przekonać się, co tak niesamowitego jest w tych wyspach na końcu świata, że ludzie chcą tam zostać na dłużej.
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Fot. Agata Patykiewicz
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 3 ocen.

W tym roku nadarzyła się okazja. Dzięki splotowi wydarzeń ja i moja koleżanka postanowiłyśmy spontanicznie kupić bilety i skorzystać z wielokrotnie ponawianego zaproszenia naszej wspólnej nowozelandzkiej przyjaciółki Gai.

Podekscytowanie mieszało się z obawą, jak przeżyć lot i podróż trwającą łącznie około 37 godzin. Jak to zwykle bywa – człowiek jest w stanie znieść bardzo dużo, tym bardziej, gdy na końcu drogi czeka tak fantastyczna nagroda.

I w ten oto sposób, pokonując niezliczoną ilość stref czasowych, przesiadając się w Dubaju, Kuala Lumpur i Melbourne, lądujemy w Auckland, witane na lotnisku przez naszą Gaię. Jet lag jest okrutny! 12 godzin różnicy względem polskiego czasu i niewyspanie odczuwamy dość konkretnie. Nie mamy jednak możliwości, by zastanawiać się nad ogólnym rozbiciem, bo Gaia (doświadczona w tak długich podróżach) od samego początku zapewnia nam masę atrakcji i rozrywek jako antidotum na zmęczenie i zmianę.

Nasza podróż przypada na koniec tamtejszego lata, które w tym roku okazuje się pod względem pogodowym wyjątkowo hojne – jest długie, ciepłe i bezdeszczowe (co zaczyna z końcem naszego wyjazdu stanowić niemały problem dla farmerów). Mamy więc szczęście i odziane w letnie sukienki oraz klapki dajemy się porwać czarowi Wyspy Północnej i Południowej. Nowa Zelandia to kraj dla osób kochających przyrodę, sporty mniej lub bardziej ekstremalne, lubiących ciągły ruch. To miejsce dla tych, dla których niewygody campingu lub spanie w chatce na terenie parku narodowego bez prądu i ciepłej wody nie są problemem. Nie brakuje tu terenów do pieszych wędrówek, uprawiania paralotniarstwa, wspinaczki. Wszelkie sporty wodne również mile widziane.

1 2 3 4  

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.