Kulturalnie

Raport: kim jesteśmy? Kultura na szlaku królewskim

Friday, 04.10.2013 09:00 |  Autor: Rafał Stanowski, szef działu kultury Gazety Krakowskiej i dziennikpolski24.pl | 
Z innej beczki |  Rozmowy |  Kulturalnie
W Krakowie czas zawsze wolniej płynął. Staliśmy się miejscem, do którego chętnie uciekają warszawiacy, zmęczeni szybkim tempem życia w stolicy. Podobnie jak Anglicy czy ostatnio Włosi - ale oni zamiast tu się relaksować, próbują wprowadzić swoje zasady na naszym podwórku. Często z niepożądanym dla krakowian skutkiem.
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 1 ocen.

Kultura Krakowa nie stoi w miejscu. Na szczęście, bo jeszcze dekadę temu byliśmy tylko stolicą kulturalną kraju na papierze. Dziś mamy już świat w dużej mierze wirtualny, ale Kraków potrafił się w nim odnaleźć. Projekty takie jak „6 zmysłów” pokazały, że w krakowskich zaułkach wcale nie musi pachnieć stęchlizną.

Sacrum Profanum, Coke Live Music Festival, Off Plus Camera, Boska Komedia, ArtBoom Festival czy Festiwal Muzyki Filmowej to wydarzenia, którymi bez zawahania mogłyby się reklamować takie europejskie metropolie, jak Londyn czy Barcelona. Duża tu zasługa aktywnie działającego Krakowskiego Biura Festiwalowego. Łatwo się je poddaje krytyce, że pochłania niemałe koszty. Ale z drugiej strony właśnie ta instytucja, która działa jak nowoczesna firma, pomogła Krakowowi wrócić do kulturalnej świetności.

Za tym tempem nie zawsze nadążają działające w mieście instytucje kultury. Nie zawsze z własnej winy, często okazuje się, że są niedoinwestowane (jak np. ostatnio Teatr Bagatela, który w praktyce opuściły jego gwiazdy - Magdalena Walach i Urszula Grabowska). Nie zawsze mają też pomysły na tyle atrakcyjne, by wypłynąć na ogólnopolskie fale. Pozytywnym przykładem jest Bartosz Szydłowski i nowohucki teatr Łaźnia Nowa. Choć mieści się w najbardziej niedocenianej dzielnicy Krakowa, potrafił zarazić swoimi pomysłami nawet środowisko teatralne z Ameryki Łacińskiej. Podobnie ma się sprawa z Miesiącem Fotografii - kiedyś była to niewielka inicjatywa, dziś przerodziła się w duże, międzynarodowe wydarzenie, które stało się jedną z wizytówek miasta. Ciekawym przykładem, precedensowym na skalę polską, była niedawna współpraca Galerii Krakowskiej z artystami street artu, która zaowocowała powstaniem muralu pod szyldem konkursu Mall Wall Art.

1 2  

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.