Nastrój się

Metamorfozy.com: Jak się rozstać z cellulitem

Friday, 23.08.2013 11:29 |  Autor: KS | 
Nastrój się |  Piękno |  Psyche
Bryczesy, pelikany, pomarańczowa skórka – jest wiele pięknych określeń, na miejsca na ciele, które z biegiem lat przestają nam się podobać. Jest jednak osoba, która potrafi pokonać problemy, dręczące matki i córki biorące udział w programie metamorfozy.com. Dr Katarzyna Jasiewicz z Instytutu Piękna Consensus med rozprawia się z nimi szybko i bezboleśnie.
fot. Tamara Pieńko
fot. Tamara  Pieńko
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Bądź pierwszym który oceni ten artykuł!

Biodra i uda to są miejsca, nad którymi nie panuję – skarży się aktorka Paulina Napora (38). Szczególnie chce pozbyć się „bryczesów” – czyli tłuszczu skoncentrowanego w górnej części ud. Halina Napora (65) nie znosi swoich „pelikanów” - czyli wiotkiej skóry na wewnętrznej części ramion i brzucha. Jest za duży! - uważa. Wtórują jej bliźniaczki – Elżbieta Czulak (41) i Agnieszka Lutosławska (41). Po dwóch ciążach ich brzuchy nie wróciły do poprzedniego kształtu, mimo, że obie są szczupłe. Z kolei naszym rodzinnym problemem są nogi – przyznaje Elżbieta Woźniak (50) Są zbyt grube, okrągłe i do tego ten cellulit! Od wielu lat noszę tylko spodnie i długie spódnice. Szczupłe nogi są także marzeniem jej córki – Kasi.

Twarz to nie jedyne miejsce, na którym upływ czasu i grawitacja zostawiają ślad. Większość z nas  ma coś do zarzucenia swojemu ciału. Mięśnie i skóra tracą z wiekiem elastyczność i jędrność. Brak regularnego ruchu, ciąża, niewłaściwie żywienie mają ogromny wpływ na formę fizyczną.
Na szczęście mamy do dyspozycji nowoczesną broń, która skutecznie zwalcza cellulit, wiotką skórę na brzuchu, pośladkach i ramionach. To masaż podciśnieniowy Icoone. Jego działanie polega na przyspieszeniu krążenia krwi i limfy, przez co otaczające tkanki są lepiej odżywione i dotlenione. Masaż pobudza fibroblasty do syntezy kolagenu i elastyny, odpowiedzialnych za jędrność skóry. Na skutek działania tej trójwymiarowej stymulacji dochodzi do aktywacji procesu lipolizy, czyli rozpadu komórek tłuszczowych – tłumaczy dr Jasiewicz. Innymi słowy – newralgiczne punkty poddane masażowi zostaną ujędrnione i schudną.

Zabieg składa się z dwóch etapów. Pierwszy 20-minutowy (Base) ukierunkowany jest na ogólne potrzeby skóry i drenaż. Drugi 10-minutowy (Focus) koncentruje się już na konkretnym problemie i obszarze, np. na podniesieniu pośladków, usunięciu obwisłej skóry nad kolanami, czy fałdy na brzuchu. W trakcie zabiegu pacjentka ubrana jest w specjalny strój wzmacniający efektywność masażu.

Icoone to najprzyjemniejszy zabieg, jaki miałyśmy, nic nie boli - przekonują bliźniaczki. -System rolek masuje całe ciało: brzuch, pośladki, uda, ręce. I mimo tego, że ciało bardzo się rozluźnia, następnego dnia czułam mięśnie brzucha, jak po treningu – mówi Elżbieta Czulak.

Cykl składa się z 5-10 zabiegów, wykonywanych 2-3 razy w tygodniu, przy czym efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu. Po trzech zabiegach czuję, że skóra na brzuchu jest gładsza i bardziej jędrna. Od razu mam lepsze samopoczucie, a to 90 procent sukcesu – żartuje Hanna Napora. Aż trudno uwierzyć, że taki łagodny zabieg jest skuteczny. Ale już skracam spódniczki, bo efekt jest – dodaje Elżbieta Woźniak

Więcej o zabiegu na: http://www.consensus.med.pl/ICOONE,85,10

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.