Smaki

Smak na koniuszkach palców

Tuesday, 07.02.2012 11:35 | 
Smaczki |  Smaki
Marek Kalbarczyk razem z dziennikarzem kulinarnym POLITYKI Piotrem Adamczewskim, wydał pierwszą w Europie książkę kucharską dla niewidomych „Smak na koniuszkach palców”.
Marek Kalbarczyk – informatyk, autor poradników matematycznych i rehabilitacyjnych, współzałożyciel i prezes społeczny fundacji Szansa dla Niewidomych. Współtwórca pierwszego dostępnego na rynku syntezatora mowy po polsku. Za działalność społeczną odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Marek Kalbarczyk – informatyk, autor poradników matematycznych i rehabilitacyjnych, współzałożyciel i prezes społeczny fundacji Szansa dla Niewidomych. Współtwórca pierwszego dostępnego na rynku syntezatora mowy po polsku. Za działalność społeczną odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Bądź pierwszym który oceni ten artykuł!

Piotr Adamczewski przedstawia książkę na swoim blogu:

"W książce znaleźć można precyzyjne porady jak działać w kuchni bezwzrokowo a nie pokaleczyć się i nie poparzyć. Są tu także przepisy kulinarne i porady doświadczonego kucharza. Jest ta książka także przewodnikiem po mazowieckich miasteczkach, zabytkach historycznych i muzeach zwiedzanych przez niewidomego.  W tych podróżach autor nie omijał również zajazdów i restauracji. Po każdej podróży zaś zjawiał się w swojej kuchni, by coś nowego ugotować.

Do częstych wizyt w kuchni tak ja zachęcam przyszłych czytelników: Kuchnia – dla mnie, ale mam nadzieję, że i dla moich słuchaczy oraz czytelników także – jest lepszym miejscem l niż gabinet psychoterapeuty. Gotowanie, smażenie, siekanie, a zwłaszcza wyrabianie ciasta to cudowna recepta na stresy dnia codziennego. Trochę trudniej, gdy muszę działać po ciemku, ale porządek w kuchennych szafkach, trwałe reguły w ustawianiu sprzętów i przypraw przezwyciężają i to. Zwłaszcza, że szybko posiadłem umiejętność odróżniania kształtów produktów przy pomocy dotyku. Opuszki palców to czuły instrument. A przyrządzanie kolacji to najprostsza droga do sukcesu – i do serca lubianej osoby. Warto więc jak najczęściej spędzać czas w kuchni, wytężając słuch podczas nalewania płynów, węch, do którego trafiają zapachy z patelni i piekarnika oraz wyobraźnię w oczekiwaniu radosnego wyrazu na twarzach gości podczas jedzenia! Takie seanse terapeutyczne funduję sobie codziennie. Zachęcam więc do tego wszystkich…"

czytaj więcej na blogu Gotuj się!>>

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.