Styl

Bloger w wielkim mieście

Wednesday, 18.07.2012 13:31 |  Autor: Gabriela Sacha | 
Styl
Czy przez internet można wtargnąć do świata mody? Wydaje się że tak, ale czy to takie łatwe?
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 1 ocen.

Bryan Boy. Guru wśród blogerów. Co parę tygodni do jego szafy trafiają projekty prosto z wybiegów. Na czym polega jego fenomen? Zaczynał przecież jak wiele innych fashion victims od skromnego bloga na blogspot.com. Dzisiaj jego stronę www.bryanboy.com odwiedza ponad 5,000 internautów dziennie i jest najbardziej znanym blogiem o modzie na świecie. Sam Marc Jacobs nazwał jedną z torebek jego imieniem (the BB ostrich bag). Tylko czy na takie spełnione american dream może liczyć ktoś jeszcze?

Codziennie w sieci powstają setki nowych modowych blogów. Niestety tylko niektórzy blogerzy się naprawdę przebijają i wychodzą sprzed swojego komputera na tzw. salony. Za granicą ludzie prowadzący takie strony zasiadają w pierwszych rzędach pokazów najlepszych projektantów. U nas w Polsce, mimo że światek blogerów istnieje, tak jak w innych krajach, projektanci wciąż na pokazy zapraszają głównie celebrytów. Może wynika to z faktu, że żaden blog nie wybija się na tle innych? A może designerzy nie są do końca przekonani w ich magię?

Taka strona jest bardzo dobrym sposobem na zaistnienie w świecie mody. W końcu nie trzeba kończyć Saint Martins School of Art and Design w Londynie, żeby umieć się dobrze ubrać. Wystarczy niepohamowana wyobraźnia. Amerykańska blogerka Tavi Gevinson ma teraz 16 lat, ale do sławy doszła w wieku lat 13. Jej blog (www.thestylerookie.com) jest zaskakująco dojrzały i przenosi nas do szalonych lat 60. Dziewczyna dzięki swojemu blogowi uczestniczy w najważniejszych imprezach modowych, włączając w to nowojorski Fashion Week. Jej największym sukcesem jest jednak wydany w ubiegłym roku autorski magazyn „Rookie Magazine”. Słuchając tak niezwykłych historii o 13-latce, która zawładnęła światem mody, samemu aż chce się spróbować. Spróbować spełnić swoje marzenie zerowym kosztem, bo przecież założenie bloga nic nie kosztuje.

Mówi się, że w internecie znajdzie się miejsce dla każdego, ale czy na pewno? W końcu nikt nie przypuszczał, że ludzi kreatywnych, chcących zaistnieć w tym biznesie jest aż tyle... Wśród młodych ludzi panuje przekonanie, że osoba prowadząca bloga jest 'cool', a ponieważ wszyscy chcą poczuć się 'fajni', powstających blogów jest tyle, że nikt ich już nie czyta. Teraz aby odnieść sukces dzięki takiej stronie, trzeba mieć skrupulatnie opracowany biznesplan, ale co najważniejsze niepowtarzalny, rozpoznawalny styl, obok którego po prostu nie da się przejść obojętnie.

A pokusa jest naprawdę wielka: tysiące propozycji od projektantów, znane marki przysyłające swoje outfity by zostały pokazane na stronie, imprezy modowe, wejściówki na backstage pokazów. Blogerzy w dzisiejszym świecie stali się towarem marketingowym i niezawodną reklamą dla wielu firm. Mimo że zastrzegają sobie, że sztuka jaką jest moda była, jest i będzie dla nich najważniejsza, sami napędzają tą komercyjną maszynę.

W końcu, czy nie byłoby miło dostać kiedyś paczkę z logo Isabel Marant zaadresowaną na nasze nazwisko?

Wasze opinie 

Komentarze

Jeszcze nikt nie komentował‚ tego tekstu.